Zapytania o współpracę proszę wysyłać na: kontakt@cedd.pl

Być dla siebie życzliwą – o wewnętrznym dialogu, który naprawdę ma znaczenie

Być dla siebie zyczliwa

Większość kobiet zna ten głos w głowie. Ten, który komentuje, ocenia i przypomina o wszystkim, co „powinno wyglądać lepiej”. Pojawia się w zwykłych sytuacjach: gdy jesteśmy zmęczone, gdy coś nam nie wychodzi, gdy porównujemy się z innymi.

Rzadko zwracamy na niego uwagę, a jeszcze rzadziej zastanawiamy się, jak bardzo wpływa na nasze samopoczucie. Tymczasem sposób, w jaki mówimy do siebie, ma realne znaczenie dla codziennego komfortu i spokoju.

Dlaczego wobec siebie jesteśmy bardziej surowe niż wobec innych

W relacjach z innymi zwykle potrafimy być wyrozumiałe. Rozumiemy zmęczenie, gorszy dzień, potknięcia. Wobec siebie często stosujemy zupełnie inne kryteria. Wymagamy więcej, szybciej oceniamy i rzadziej dajemy sobie prawo do niedoskonałości.

To podejście często wynika z:

  • wychowania opartego na krytyce zamiast wsparcia,
  • przekonania, że surowość motywuje do działania,
  • porównywania się z innymi kobietami,
  • przyzwyczajenia do bycia „dzielną” i radzenia sobie mimo wszystko.

Z czasem wewnętrzny dialog staje się automatyczny. Nawet nie zauważamy, jak często mówimy do siebie rzeczy, których nigdy nie powiedziałybyśmy bliskiej osobie.

Być dla siebie zyczliwa

Jak wewnętrzny dialog wpływa na codzienne życie

Sposób, w jaki mówimy do siebie, wpływa nie tylko na nastrój, ale też na decyzje, relacje i poziom energii. Ciągła krytyka nie mobilizuje na dłuższą metę. Raczej wyczerpuje i odbiera poczucie sprawczości.

Negatywny dialog wewnętrzny może prowadzić do:

  • poczucia, że ciągle robimy za mało,
  • trudności z odpoczynkiem bez wyrzutów sumienia,
  • lęku przed popełnianiem błędów,
  • odkładania własnych potrzeb „na później”.

Życzliwość wobec siebie nie oznacza pobłażliwości ani rezygnacji z rozwoju. Oznacza traktowanie siebie z takim samym szacunkiem, jaki okazujemy innym. To zmienia sposób, w jaki przeżywamy nawet bardzo zwyczajne dni.

Jak ćwiczyć życzliwość wobec siebie na co dzień

Zmiana wewnętrznego dialogu nie polega na ciągłym „myśleniu pozytywnym”. Chodzi raczej o uważność i łagodność w codziennych sytuacjach.

Pomocne mogą być:

  • zauważanie momentów, w których automatycznie się krytykujemy,
  • zadawanie sobie pytania: „czy powiedziałabym to komuś bliskiemu?”,
  • zamiana ocen na opisy faktów,
  • przyzwolenie na zmęczenie, gorszy dzień czy brak idealnych rozwiązań.

Czasem wystarczy drobna zmiana tonu. Zamiast „znowu zawaliłam” powiedzieć „to był trudny dzień”. Zamiast „powinnam dać radę” – „robię tyle, ile mogę w tej chwili”.

Bycie dla siebie życzliwą to proces. Nie polega na tym, że zawsze czujemy się dobrze. Polega na tym, że nie dokładamy sobie dodatkowego ciężaru wtedy, gdy i tak jest trudno. A to już bardzo dużo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

O autorce

Marta Cedońska

Jestem Marta Cedońska. Piszę o zdrowiu, kuchni i rozwoju osobistym. Z wykształcenia jestem absolwentką Uniwersytetu Wrocławskiego. Z natury – uważna obserwatorka. W kuchni wybieram sezonowość i prostotę, w rozwoju – małe, powtarzalne działania oraz nawyki, których nie problem utrzymać. ;)

Marta Cedońska

Kategorie

Wyróżnione wpisy