Zapytania o współpracę proszę wysyłać na: kontakt@cedd.pl

Relacje, które nie wyczerpują – jak dbać o bliskość bez tracenia siebie

Relacje które nie wyczerpują nas

Wiele kobiet wkłada w relacje bardzo dużo energii. Staramy się być uważne, obecne, pomocne i dostępne. Często robimy to z potrzeby serca, ale z czasem pojawia się zmęczenie, którego trudno się wstydliwie nie zauważyć. Bo przecież relacje powinny dawać wsparcie, a nie odbierać siły. Tymczasem bliskość bez granic potrafi wyczerpać równie mocno jak jej brak.

Dlaczego w relacjach tak łatwo o przeciążenie

Kobiety często uczone są dbania o relacje kosztem siebie. Bycia „tą, która rozumie”, „tą, która ogarnia”, „tą, która nie robi problemów”. Z czasem taka postawa staje się automatyczna.

Przeciążenie w relacjach może wynikać z:

  • brania odpowiedzialności za emocje innych,
  • trudności z mówieniem „nie” bez poczucia winy,
  • potrzeby bycia potrzebną,
  • lęku przed konfliktem lub odrzuceniem.

W efekcie nawet bliskie relacje zaczynają męczyć. Pojawia się rozdrażnienie, wycofanie albo poczucie, że „nie ma już z czego dawać”. To nie oznacza braku miłości czy zaangażowania. Często oznacza po prostu brak równowagi.

Relacje które nie wyczerpują

Granice, które chronią relację, a nie ją niszczą

Słowo „granice” bywa mylnie kojarzone z dystansem lub chłodem. Tymczasem zdrowe granice nie oddalają ludzi od siebie, ale pozwalają relacji oddychać.

Granice w relacjach to między innymi:

  • prawo do własnego czasu i przestrzeni,
  • możliwość odmowy bez tłumaczenia się,
  • świadomość, za co jesteśmy odpowiedzialne, a za co nie,
  • zgoda na to, że nie zawsze musimy być dostępne.

Wprowadzanie granic bywa trudne, zwłaszcza na początku. Może budzić niepokój, a nawet poczucie winy. Warto jednak pamiętać, że relacja, która opiera się wyłącznie na poświęceniu jednej strony, z czasem traci jakość. Bliskość potrzebuje autentyczności, a ta zaczyna się tam, gdzie jest miejsce również na nasze potrzeby.

Jak dbać o bliskość, nie rezygnując z siebie

Zdrowe relacje nie wymagają ciągłego wysiłku ani udowadniania swojej wartości. Wymagają natomiast uważności – także wobec siebie.

Pomocne mogą być:

  • regularne sprawdzanie, jak się czujemy w danej relacji,
  • nazywanie swoich potrzeb zamiast liczenia, że ktoś się domyśli,
  • dawanie sobie prawa do zmiany i ewolucji,
  • odróżnianie empatii od brania na siebie cudzych emocji.

Nie każda relacja musi być intensywna, by była ważna. Czasem mniej kontaktu, ale w lepszej jakości, daje więcej spokoju i poczucia bliskości niż ciągła obecność.

Relacje, które nie wyczerpują, to te, w których nie trzeba ciągle się dopasowywać kosztem siebie. W których jest miejsce na rozmowę, ale też na ciszę. Na bycie razem, ale i osobno. I choć budowanie takiej równowagi wymaga czasu, jest jednym z najważniejszych elementów spokojnego, dobrego życia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

O autorce

Marta Cedońska

Jestem Marta Cedońska. Piszę o zdrowiu, kuchni i rozwoju osobistym. Z wykształcenia jestem absolwentką Uniwersytetu Wrocławskiego. Z natury – uważna obserwatorka. W kuchni wybieram sezonowość i prostotę, w rozwoju – małe, powtarzalne działania oraz nawyki, których nie problem utrzymać. ;)

Marta Cedońska

Kategorie

Wyróżnione wpisy